Razu pewnego była sobie gra.

Był rok 2007.

Miałem na koncie pierwsze napisane programy i strony www. Dziwnym trafem jako kompletny amator dostałem do napisania stronę klubu sportowego, który rok później został mistrzem polski. W tym momencie chciałbym z całego serca przeprosić tych, którzy po mnie ten serwis poprawiali, albowiem już po paru miesiącach od jego stworzenia poczyniłem taki progres, który pozwolił mi zrozumieć dlaczego napisałem to źle i jak powinienem to napisać poprawnie.

Dłubałem strony www dla ludzi, którzy w internecie dopatrywali się szansy rozwoju ich potransformacyjnych biznesów. . Było również coś co nie dawało mi spokoju, dopóki nie spróbuję: Stworzyć własną grę komputerową.

Czytaj dalej Razu pewnego była sobie gra.

Refleksja na temat boomu na bitcoina

W ostatnim czasie jestem wręcz zalewany reklamami coraz to nowych giełd na których wymieniać można kryptowaluty. Do tego dochodzi cała masa postów na wszelkiego rodzaju grupach dyskusyjnych z pytaniami typu: „a co to właściwie jest to kopanie?”, czyli o absolutne postawy. Całość uzupełnia medialny „hype” dotyczący kryptowalut. Wielu zatem decyduje się przyjrzeć temu bliżej i zacząć się w to „bawić”. Nie ma się co dziwić, albowiem w chwili gdy piszę ten artykuł BTC w bitmarket.pl kosztuje 44 865PLN / 10 505 EUR.

Czytaj dalej Refleksja na temat boomu na bitcoina

Praca w domu

W chwili pisania tego tekstu mam na koncie około 6 lat ciągłej pracy w domu, w dwóch różnych firmach. Jestem zatrudniony na umowę o pracę, pracuję dla klientów z Europy oraz USA. W projekcie klienta jestem częścią zespołu scrumowego, biorę udział w spotkaniach, aktywnie uczestniczę w projekcie, w którym jest mnóstwo osób pracujących w jednym z biur w Europie lub USA.
Jak to możliwe? Czytajcie dalej.

Czytaj dalej Praca w domu

Na czym siedzę

Od trzech lat zmagam się z dyskopatią.

Diagnoza po wykonaniu rezonansu magnetycznego: przepuklina jądra miażdżystego L5-S1. Radzę sobie z tym różnie, ale o metodach terapii może kiedy indziej. Dziś chciałbym się skupić na tym, co w pracy programisty może nie stanowi kwestii pierwszoplanowej, ale jest niezmiernie istotne, a mowa o wszystkim tym na czym siedzimy.

Siedzisko programisty to najczęściej fotel biurowy (zwłaszcza w biurach). Ja również takiego używam, ale zamiennie z innymi siedziskami: piłką gimnastyczną i klękosiadem. Wszystkie opcje mają swoje wady i zalety, które postaram się tutaj subiektywnie opisać.

Czytaj dalej Na czym siedzę

Początek

Stało się

Założyłem wreszcie ten blog. Nosiłem się z tym zamiarem już jakiś czas, ale zawsze było coś nie tak: albo miałem wątpliwości co do tematyki, albo już miałem instalować wordpressa, kiedy dostałem info, że mam hotfixa do zrobienia i temat bloga się zawsze jakoś rozmywał.

Teraz, kiedy już dokonałem dzieła stworzenia, postaram się, żeby dzieło to się rozwijało.

O czym będę pisał?

Pracuję jako programista PHP. W pełni zawodowo zaczynałem ok. roku 2005, wcześniej jakieś zlecenia, itp. Napisałem również trochę rzeczy w innych językach (c++, python, java, ruby). Od ok. 6 lat, pracuję zdalnie, z domowego zacisza (choć „zacisze” to nie zawsze jest trafione słowo). Poza programowaniem zajmuję się również muzyką (gitara basowa, instrumenty klawiszowe, produkcja).

Mam 33 lata, żonę, dzieci, dyskopatię i nie lubię zimy. Więcej grzechów nie pamiętam. Nie za wszystkie żałuję.