Programowanie w upał

Dawno nie było wpisu na luzie, to coś skrobnę tym razem.

Przez ostatnie tygodnie pracowałem nad aplikacją w Ionic’u, co dało się zauważyć w poprzednich wpisach. Praca nad aplikacją mobilną jest trochę inna niż praca nad aplikacją np. w PHP, bo trzeba to testować na różnych urządzeniach, co ma dużą zaletę: można się co jakiś czas oderwać od komputera.

Zacząłem trochę pracować na stojąco, gdyż przy ostatnim remoncie w mieszkaniu znalazłem stolik do laptopa który, jak się okazało, mogę postawić na biurku i na nim położyć mysz i klawiaturę i w ten sposób stworzyć sobie miejsce do pracy na stojąco. Statyw na monitory mam na tyle konfigurowalny, że łatwo mogę przestawiać sobie ustawienie do pracy na siedząco i na stojąco.

Ostatnie tygodnie to również okres długotrwałych upałów w Europie. Niestety nie mam klimatyzacji w pokoju w którym pracuję, a jedynie wiatrak, więc przy temperaturach przekraczających 30 stopni Celsjusza siedzenie na krześle bywa uciążliwe. Wszystko więc się fajnie zbiegło, bo popracowałem sobie na stojąco, często się przechadzając po pokoju podczas testów appki na telefonie czy tablecie, a że pracuję w domu to mogłem sobie pozwolić na pracę w samych spodenkach, oczywiście z wyjątkiem wideo-konferencji z klientem. Klienta mam teraz z Holandii i mówił on, że u nich też jest upał, więc sytuację termiczną mamy podobną 🙂

I to na razie tyle.

Pozdrawiam czytelników.

Muzykujący programista, programujący muzyk.

W swojej karierze zawodowej zetknąłem się z wieloma programistami będącymi również muzykami. Choć te dwie dziedziny wydają się zupełnie odmienne, to w rzeczywistości muzykowanie kształtuje mózg człowieka w specyficzny sposób wpływając na umiejętności przydatne w innych dziedzinach, również w programowaniu.

Na potwierdzenie powyższej tezy załączam film. Warto obejrzeć!

Czy istnieje również zależność odwrotna, czyli wpływ programowania na umiejętności muzyczne? Zapraszam do dyskusji.

Mały edit: ten krótki artykuł był napisany w całości na tablecie, przy pomocy klawiatury ekranowej – nie polecam, zwłaszcza ludziom takim jak ja, którzy bez klawiatury nie potrafią funkcjonować 😉